Miejsce w U.S. Senate, o które się ubiegam, jest wolne, ponieważ mieszkaniec Springfield Dick Durbin odchodzi na emeryturę. Gdy odejdzie, wszyscy wybrani urzędnicy stanowi w Illinois będą mieszkać w Chicago lub Cook County. Moja demokratyczna przeciwniczka, Juliana Stratton, jest z Chicago. To znaczy, że pozostałe 101 hrabstw Illinois nie będzie miało reprezentacji. 82% mieszkańców Illinois żyje poza Chicago — 63% poza Cook County.

Dlatego wyborcy muszą wybrać mnie do U.S. Senate. Będę reprezentował całe Illinois, nie tylko Chicago.

Jasno mówiąc, nie mam nic przeciwko Chicago. To jedno z największych miast świata. Chciałbym, by było lepiej zarządzane, co budzi mój niepokój o jego przyszłość. Ale jest ważnym motorem gospodarczym naszego stanu, a mieszkańcy Chicago zasługują na reprezentację.

Ale zasługują na nią także ludzie w pozostałej części Illinois.

Mam głębokie związki z całym Illinois. Urodziłem się w Urbana we wschodnim Illinois, wychowałem w Mt. Sterling w zachodnim Illinois i wychowałem własną rodzinę w Springfield w centralnym Illinois. Prowadziłem organizacje stanowe. Reprezentowałem rodziny, rolników i małe firmy w całym Illinois.

To doświadczenie pokazało mi, jak różnorodne jest Illinois. Chociaż pracujące rodziny w całym Illinois stają przed podobnymi wyzwaniami, takimi jak nieprzystępne koszty życia i potrzeba bezpieczniejszych społeczności, problemy nie wyglądają tak samo w Rockford jak w Cairo ani w Quincy jak w Joliet. Nasze podmiejskie hrabstwa nie są takie same jak wiejskie obszary poza Chicago.

Dlatego potrzebujemy silnego lidera jako US Senator, który zapewni każdemu mieszkańcowi Illinois głos w Waszyngtonie. Od miast przemysłowych borykających się z utratą miejsc pracy w produkcji po wiejskie społeczności silnie zależne od rolnictwa — miliony zwykłych mieszkańców Illinois stają przed wyzwaniami, które wybranym liderom z Chicago trudno zrozumieć.

Rozumiem potrzeby zwykłych mieszkańców Illinois. Z pierwszej ręki znam ich społeczności, problemy, z którymi mierzą się dziś, i ich historię.

Pracowałem na farmach i pomagałem rolnikom w trudnej sytuacji. Pociłem się w magazynach i wspierałem rodzinne zakłady produkcyjne. Robiłem wszystko, od prowadzenia sal posiedzeń w wielkich miastach po jazdę ciężarówkami ciemnymi wiejskimi drogami. Dla mojej przeciwniczki jedyny raz, gdy robiła coś z tego, był udział w politycznej sesji zdjęciowej.

Zbyt wielu naszych polityków zdaje się zapominać, że Illinois ma 102 hrabstwa, a pracujące rodziny w każdym hrabstwie zasługują na to, by ich głos był słyszany. To zwykli mieszkańcy Illinois tworzą ten stan i z dumą zaniosę ich głosy do sal Kongresu. Będę reprezentował całe Illinois.